Dlaczego Polacy wybierają islam?

Czym się kierują Polacy przechodzący na islam? Tłumaczą to niezwykle prosto.

Piątek, tuż przed godziną 12 w południe. Z miejskich autobusów przy warszawskim meczecie na granicy z Wilanowem grupkami wysypują się ludzie. Kobiety w hidżabach i mężczyźni z długimi brodami, arabscy emigranci oraz reszta, którzy dopiero przy wejściu zakładają na głowy chusty. W małym budynku, przypominającym bardziej bar z kebabem niż meczet, co tydzień modli się kilkadziesiąt osób. Miejsca mało, w sali damskiej jest zazwyczaj kilkanaście kobiet, ale sala męska, kilkakrotnie większa, jest wypełniona po brzegi. Czasem przed meczetem wystawiany jest namiot dla tych, dla których zabrakło miejsca.

Wszyscy czekają, aż zostanie otwarty w Warszawie nowy, większy meczet – ale sprawa odwleka się między innymi ze względu na zastrzeżenia straży pożarnej i sanepidu. Nowy meczet będzie szóstym w Polsce i wszystko wskazuje na to, że nie ostatnim. Zarówno konwertytów, jak i emigrantów przybywa. Na ulicach widać głównie kobiety – konwertytki. Hidżab, noszony na zapleczu urzędu miejskiego, stał się przyczyną pierwszej w historii sprawy o dyskryminację na tle religijnym przed polskim sądem pracy. Jednak to mężczyzn przechodzących na islam jest więcej. Jeszcze kilka lat temu jeden na kilkanaście miesięcy, teraz – jeden miesięcznie. Konwertują zwykle ci młodzi. Z blokowisk i bez perspektyw albo przeciwnie – z korporacji. Dlaczego?

wpid-404e48f2-9b2f-46d3-84ed-535c5c4ec987_714x.jpg

Konrad Omar, 29 lat, muzułmanin od czterech lat

Prosty chłopak z warszawskiej Pragi. Kiedyś Konrad wpisał w Google: religie świata. Nie miał w życiu nic na stałe, nic, w co chciałby się zaangażować, wierzył w Boga, ale nie praktykował, szukał czegoś dla siebie. Islam był na samym końcu listy. – Wydawało mi się, że to religia barbarzyńców – opowiada. – Ale koniec końców, kiedy zacząłem się wgłębiać, zdałem sobie sprawę, że nic do tej pory nie rozumiałem z tego islamu. Poza tym pod domem miałem kebab i tam chodziłem dopytać się, jeśli miałem wątpliwości.

Szehadę wypowiedział już po kilku wizytach w meczecie i rozmowie z imamem. To wyznanie wiary równoznaczne z chrztem. Mówi, że przekonała go prostota zawarta w islamie: jasny przepis, co jest dobre, a co złe. Niedługo po konwersji ożenił się z Agnieszką, też muzułmanką, którą poznał w warszawskim meczecie. Oboje uważają się za fundamentalistów, ale nie takich z Państwa Islamskiego – samozwańczego kalifatu zbudowanego na zrębie organizacji terrorystycznej. – Fundamentalizm oznacza, że wiara jest dla nas fundamentalną kwestią w życiu. Przestrzegamy prostych zasad i żyjemy w zgodzie z szariatem – opowiada. – Nie mam z tymi zasadami żadnego problemu. Jedynym problemem, jaki mam, jest mięso halal – sporo kosztuje i czasami zwyczajnie nie stać nas na nie.

Trzyma się z grupą praskich muzułmanów, kolegów ze Szmulek, których przekonał do islamu. Rozumieją się. Rodzina Konrada przyjęła jego konwersję jako kolejny z dziwnych pomysłów, ale nigdy go nie potępili. Mówi: mężczyźni w tej religii nie mają takich problemów jak kobiety. Nie wyróżniają się, więc nikt się nie czepia. I dodaje, że sama religia jest w jego poczuciu partnerska. No, taka dobrze zbalansowana. –Wszystkim się wydaje, że muzułmanin ma harem i kobiety, które dookoła niego chodzą – dodaje. – Ale to muzułmanin musi żonę utrzymać, musi jej pomagać.

Konrad i Agnieszka wychowują córkę Aiszę. Mimo że Konrad w firmie telefonicznej nie zarabia dużo, chcą mieć więcej dzieci. Zapewnia, że gdyby to było możliwe, nie wykluczałby również poślubienia drugiej żony – ale, jak twierdzi – tylko z powodów religijnych. – Ślub w islamie to właśnie kwestia religijna. Miłość przychodzi z czasem. Nie sugerujemy się zauroczeniem. Gdyby moja żona się zgodziła, poślubiłbym kobietę w trudnej sytuacji, której dzieje się krzywda i nie ma jej kto pomóc. Z moją żoną tak było. Jej rodzina nie akceptowała islamu, a ona, z dzieckiem z nieudanego związku, nie miała się gdzie podziać.

Andrzej, 58 lat, (20)

Jest sufim. W Polsce grupa sufich to zaledwie garstka, ale do ich grona może dołączyć każdy, również katolik. Sufizm to filozoficzny odłam islamu, praktyka sufizmu obejmuje medytację i daje większą wolność wobec sztywnych zasad. O sufich mówi się, że wspominają Boga przy każdym oddechu, trochę jak buddyści. – Bóg jest mi tak bliski jak tętnica szyjna, dlatego nie muszę się go bać – mówi Andrzej, konwertyta z 20-letnim stażem. – Nie muszę nosić brody ani żyć według szariackiego prawa. To, co muszę robić jak muzułmanin, to wyznawać filary islamu, powiedzieć szehadę, pościć, modlić się i odbyć pielgrzymkę.

Autorka: Ewa Kaleta; Źródło

Reklamy

One thought on “Dlaczego Polacy wybierają islam?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s